Lato było upalne, nie chciało mi się nic robić. Teraz się na szczęście trochę ochłodziło. Za oknem klimat pożniwny. Rolnik zrobił na polu przed moim oknem jesień 😉

Rolnik i jego traktor

Rolnik i jego traktor

W tym roku koniecznie trzeba było odnowić dom.Dom obity jest półbalem z drewna, więc było przy nim trochę roboty. Podjęcie decyzji jaki ma być kolor też nie była łatwa, w końcu wybraliśmy kolor „sosna skandynawska” Fluggera.Wybór chyba dobry, tylko mąż ma mieszane uczucia( dla niego drewno powinno być ciemne).

domek :-)

domek 🙂

Przy okazji odnowieniu poddał się wózek – ma chyba z 80 lat.Wszystkie elementy metalowe robione są ręcznie. Wóz oczywiście działa służy nie tylko do ozdoby.Dzieci nazywają go TACZANKĄ i jest ważnym elementem w toczonych bitwach,raz jest wozem pancernym,raz sanitarką lub transporterem. Ma wiele wcieleń.W chwilach spokoju stoją na nim kwiaty i stara zardzewiała kana do mleka. Ona też odmłodniała.

Wózek

kanka

kanka

W ferworze malowania dopadłam zwykłe plastikowe doniczki, pomalowałam je bo poprzedni kolor nie pasował do nowego koloru domku.

Doniczka

Doniczka